czwartek, 12 marca 2015

02

Jestem z siebie dumna :) Wczoraj nic nie zjadłam nadprogramowo. Niestety dzisiaj wypiłam te nieszczesne frugo (3 łyki no ale...) a po za tym mama dzisiaj zrobiła roladę. Zjadłam niecałe pół bo szkoda było mi wyrzucić ;(. Tak ogólnie to nie jest najgorzej ;)

Ś: mała kromka chleba (50 kcal) z dwoma listkami sałaty (2 kcal) + herbata (20 kcal)
ŚII: trochę frugo (35 kcal) + dwie kromki chleba (170 kcal) z dwoma listkami sałaty (2 kcal)
O: niecałe pół rolady (160 kcal) + trochę sosu (30 kcal) + buraczki (15 kcal) + trochę brązowej kaszy (110 kcal)
P: szklanka wody (0 kcal)
K: mała kromka chleba (53 kcal) z dwoma listkami sałaty (2 kcal)

Razem = ok. 630 kcal :)

1 komentarz:

  1. Dziękuję że zostawiłaś u mnie komentarz, ponieważ dzięki temu mogłam Cię poznać. Bilanse masz naprawdę dobre, zastanawiałabym się nawet od zaczęcia od 1000 kcal, żeby uniknąć napadów, nie rozwalić aż tak metaboizmu i stopniowo przywzwyczaić organizm do odchudzania. Trochę mi głupio, że daję Ci rady których sama nie stosuję, chciałabym jednak, żebyś nie popełniała moich błędów.
    I uważaj na siebie podczas odchudzania. Nie przedadź!
    W każdym razie dodaję do mojej listy blogów i mocno trzymam kciuki! ;*

    OdpowiedzUsuń